Euro- Gespann -Treffen 2013

Harleyowscy mają swoje STURGLIS, miłośnicy wyścigów wyspę MAN a pasjonaci motocykli z koszami mają, tak przynajmniej niesie wieść gminna, EURO GESPANNE TREFFEN – zlot sidecarów organizowany corocznie przez Gespanne Magazin. W tym roku E-G-T miało swoja jubileuszową 25 edycje. Po przejechaniu ponad 900km ,z noclegiem w Halle, dotarliśmy do Reddighausen gdzie w sierpniowy weekend odbywał się zlot. Imponująca frekwencja, ponad 1200 motocykli z koszami. Od firmowych, za dziesiątki tys euro, do przedziwnych własnych konstrukcji skleconych z tego co akurat nawinęło się pod rękę. Można było podziwiać np K 1200LT z koszem o dwóch osiach, przednia była skrętna z przednim kołem ciągnika. Duże zainteresowanie wzbudzał Harley obciążony czymś w rodzaju naczepy pełniącej funkcje przyczepy kempingowej. Skrzyżowanie TIR-a z motocyklem. Najliczniej reprezentowaną marką było BMW, co w Niemczech nie dziwi, ale zaskoczyła mnie popularność MOTO GUZZI jako ciągników zaprzęgów. Inne marki były raczej rzadkością. Poza zaprzęgami z niemieckimi blachami można było spotkać maszyny z Holandii, Danii, Austrii a trafił się też Norweg i Fin. Jeśli chodzi o samą imprezę to niestety znacznie odbiega od tego co rozumiemy pod hasłem ZLOT MOTOCYKLI. Poza możliwością oglądania różnych zaprzęgów, czy to uczestników, czy producentów, którzy licznie prezentowali swoje konstrukcje, to w zasadzie nic się nie działo. Pierwszy raz w życiu byłem na zlocie gdzie nie było parady, konkursów, koncertów czy jakiejkolwiek fety z okazji ćwierćwiecza imprezy. Acha! Była loteria fantowa! Fanty były aż …..trzy: tank-bag, kombinezon tekstylny firmy ……no name ( na Weteran-Bazarze można taki kupić za cztery stówy + kask gratis) no i nagroda główna BMW R 1100R z ubiegłego stulecia z koszem. Jak na 2500 losów po 2,50 € to chyba żaden szał. No cóż, byliśmy, zobaczyliśmy. W galerii prezentujemy kilka fotek z tego wyjazdu.