.


S  P  R  Z  E D A M

OFERTA
Jeśli otworzyłeś zakładkę OFERTA to znaczy że jesteś zainteresowany wyposażeniem swego motocykla w wózek boczny. Chcielibyśmy przekonać Cię do połączenia Twojego przyszłego sidecara z motocyklem w sposób wahliwy. Naszym zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie. Dlaczego? Zacznijmy od techniki jazdy. Jazda zaprzęgiem ze sztywno zamocowanym koszem ma niewiele wspólnego z jazdą
motocyklem solo. Pokonując zakręt nie można wykorzystać tzw przeciwskrętu. Czyli skręcamy kierownicą a nie pochyłem motocykla. Każdy motocyklista z długoletnią praktyką ma silnie wykształcone nawyki dotyczące prowadzenia motocykla. Jeśli zdecydujesz się na wahliwe połączenie zaprzęgu nie będziesz musiał ich zmieniać. Praktycznie jazda ze sztywnym koszem łączy się z nauką jazdy od początku. Nie wspomnę o frajdzie jaką daje pokonywanie zakrętów w przechyle!
Koszty. Porządny zaprzęg np firmy EML to wydatek ponad 10000Euro!!! Nowy kosz wahliwy z firmy Kalich to „tylko” 6-7 tys. euro. Tak wiem, obie wersje są jak z kosmosu ale obrazują różnice w kosztach.
Jeśli będziemy sami budować zaprzęg proporcje cenowe będą takie same. Dlaczego? Aby zbudować sidecara sztywnego powinniśmy poddać modyfikacji ramę motocykla ,przednie zawieszenie ,koła. Modyfikacje ramy będą polegały głównie na wzmocnieniu miejsc gdzie będą mocowane zaczepy wózka i główki ramy. Przebudowa zawieszenia będzie polegała na wymianie przednich teleskopów na zawieszenie wahaczowe. Dzięki tej zamianie uzyskamy odpowiednie wyprzedzenie osi koła przedniego względem osi główki ramy. Ułatwi to znacznie możliwość kierowania zaprzęgiem.

Jeśli te wszystkie przeróbki mamy za sobą nasz sidecar nigdy już nie będzie jeździł solo. Tak więc można pomyśleć o wymianie kół na samochodowe. Zwiększy to przyczepność i w czasie eksploatacji sporo zaoszczędzimy przy wymianie opon. Bez tej modyfikacji może się okazać że częściej zmieniamy opony niż w solo, a każdy wie że w cenie jednej porządnej opony motocyklowej możemy kupić trzy całkiem niezłe samochodowe. Ktoś może powiedzieć że przecież Jawy jeżdżą z koszami Velorex i nie wymagają takich przeróbek .Racja ,ale nie mówimy o motocyklach, które mają dwadzieścia parę koni i z koszem rozwijają prędkość 70-80 km/h. My chcemy przyłączyć kosz do motocykla kilkukrotnie większej mocy i bynajmniej nie zamierzamy” gnać” autostradą 80km/h. Chcemy mieć zaprzęg ze współczesnym motocyklem którym będziemy mogli bezpiecznie podróżować z rodziną i załadowani potrzebnym ekwipunkiem. To dobry moment aby przytoczyć dwa przykłady. Kolega połączył BMW R100 GS z radzieckim koszem bez powyższych modyfikacji. Mógł więc odczepiać kosz i brykać solo. Po trzech latach eksploatacji wygięła się główka ramy…. Inny przykład. Serdeczny kumpel ma K1100 z koszem EML. Mercedes wśród sidecarów. Kosz jest dwuosobowy a jego pasażerowie w chłodne dni mogą korzystać z nawiewu ciepłego powietrza! W przestronnym bagażniku jest lodówka a o takim drobiazgu jak dodatkowy zbiornik paliwa w koszu nie wspomnę. Oczywiście jego sidecar ma koła samochodowe, zawieszenie przednie wahaczowe, amortyzator skrętu itp. itd. Jadąc tym zaprzęgiem z pasażerami i bagażem przy 160km/h kierowca może puścić kierownicę! Tak więc wszystkie kompromisy na jakie pójdziemy budując sidecara mogą odbić się czkawką. Jeśli budujemy zaprzęg wahliwy nie musimy zmieniać zawieszenia czy kół. Obciążenia główki ramy nie są tak duże jak w koszu sztywnym. Nie ponosimy więc sporych kosztów modyfikacji pojazdu i co najważniejsze w ciągu 15 min możemy odczepić kosz i cieszyć się jazdą solo!
Mam nadzieję że to wystarczające argumenty aby przekonać Cię do wahliwego mocowania kosza. Teraz wystarczy tylko wybrać warsztat który zrealizuje budowę Twojego sidecara. Powiem szczerze gdyby taki warsztat istniał 8 lat temu ,kiedy zacząłem myśleć o zprzęgu, nie byłoby tej strony ani mojego skromnego warsztatu. Dzisiaj nie jest lepiej. Szukając wykonawcy dobrze jest pamiętać o mądrym ludowym porzekadle „Dobry piekarz je chleb z własnego pieca”. Wierzcie mi że mam całkiem sporo telefonów czy maili od bikersów którzy wydali kasę na coś co tak naprawdę nie jeździ. Z niektórych twórcych rozwiązań budowniczych takich zaprzęgów, śmieje się moja 12-letnia córka. Czasem robota jest na tyle schrzaniona że niemożliwe są jakiekolwiek regulacje zbierzności. Kreatywni twórcy takich zaprzęgów mają jedną wspólną cechę:nie jeżdżą motocyklami z koszem i sami nie mają takiego pojazdu. Budując zaprzęg staram się przejechać nim z prędkością ok 120km/h. Sprawdzam jak zachowuje się w czasie jazdy. Przy stałej prędkości nie powinno być wyczuwalne „ściąganie” z kierunku jazdy. Ot i wsio! Niby żadna filozofia. Ale oprócz tego że zbudowałem kilkadziesiąt  zaprzęgów to swoim własnym sidecarem nawinąłem kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Mogę chyba nieskromnie powiedzieć „MAM DOŚWIADCZENIE”. Szukajcie więc wykonawców z takim doświadczeniem .

 

Najczęstszym sposobem osiągnięcia celu jest modyfikacja kosza Velorex.

My możemy przebudować taki kosz i połączyć go z Twoim motocyklem. Możemy też przygotować dla Ciebie odpowiednie elementy do takiej przebudowy. Jeśli chodzi o koszt to jest on uzależniony od zakresu prac i modelu motocykla. Przykładowo wersja minimum np do motocykla BMW serii R (starej i nowej) K (wszystkie cegły) to ok 3500zł.
W tej cenie zbudujemy ramę szczątkową mocowaną pod silnikiem( polakierowana proszkowo) ,zaczepy kulowe z rurami które należy połączyć z ramą kosza. Możemy dla Ciebie wykonać całą adaptacje kosza Velorex. Możesz kupić u nas gondole do wózka, surową lub kompletną z lakierem, tapicerką ,szybą, pałąkiem i plandeką przeciwdeszczową. Możemy również zbudować dla Ciebie całego sidecara i połączyć go z Twoim motocyklem. Koszt zależy od modelu motocykla i zakresu prac. Jeśli jesteś zainteresowany prosimy o kontakt mailowy
lub telefoniczny. Odpowiemy co możemy dla Ciebie zrobić i jakie będą koszty.

Nasz sidecar

Wymiary gondoli
długość-1900mm

szerokość-550mm

wysokość-750mm

pojemność przestrzeni bagażowej- ok 75litrów

waga -68kg