Wyprawowy zaprzęg

„FLOYD” z trójmiasta to prawdziwy bikers z krwi i kości a do tego pomysłowy mechanik z zapędem konstruktorskim. Taka mieszanina zalet musiała kiedyś wybuchnąć. I faktycznie eksplodowała. Ale zamiast fali uderzeniowej, ognia, dymu i odłamków, efektem eksplozji jest fajny, nieco hardcorowy, wyprawowy sidecar. Kosz jest wahliwie połączony z motocyklem, rama wykonana jest z aluminium a gondola ……. w zasadzie to nie ma gondoli w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Zobaczcie z resztą sami. Acha ….. i jeszcze drobny szczegół. Zaprzęg ciągnie skromna XJ-ta 600! Dociągneła całą rodzinkę do Gruzji i z powrotem. Relacja z wyprawy doczekała się publikacji w ŚM nr 10/2015. Pełen SZACUN dla sidecarowej rodzinki. Boje się myśleć gdzie pojadą w przyszłym sezonie.